Kontrola zarządcza w jednostkach budżetowych -
z praktycznym komentarzem

Polecamy Państwu e-książkę, która powstała z myślą o osobach odpowiedzialnych za wdrażanie i przeprowadzanie kontroli zarządczej w jednostkach sektora finansów publicznych.

Czytelnik znajdzie w niej omówienie obowiązujących przepisów, standardów i celów kontroli zarządczej, a także 5 wzorów z załącznikami, możliwych do zastosowania w każdej jednostce budżetowej, w tym m.in. regulaminy kontroli zarządczej, ankiety samooceny, rejestry celów i ryzyk, kodeks etyki.


Redukcja etatów urzędniczych i outsourcing usług!


Data publikacji: 12.04.2011
AUTOR: ERGO / Business Center Club

Drukuj artykuł

Rozpoczynają się kolejne przymiarki do przycięcia nadmiernie już, zdaniem BCC, rozrośniętej administracji państwowej. Ilu urzędników powinno zostac zwolnionych z pracy, by poprawić efektywność i ekonomikę funkcjonowania urzędów?

Wzrost etatów w administracji publicznej dokonany tylko w ciągu trzech kwartałów 2010 r. będzie dodatkowo kosztował budżet ponad 1,6 mld zł rocznie - zamiast zapowiadanej redukcji etatów, nastąpił bowiem ich wzrost o kilkadziesiąt tysięcy.

Podstawą do zwolnienia 10% pracowników miał być średni stan zatrudnienia z 30 czerwca 2010 r. i 1 lutego br. Od tej liczby zatrudnionych miał być odejmowany co dziesiąty pracownik. Tymczasem według aktualnych danych GUS (raport z 14 stycznia 2011 r.) zatrudnienie w administracji publicznej, ZUS i obronie narodowej w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2010 r. wzrosło o 40 tys. Ponieważ w ZUS zatrudnienie spada, a w wojsku nieznacznie rośnie, oznacza to, że w zasadzie cały przyrost zatrudnienia można przypisać administracji publicznej.

To bardzo duży i niczym nieuzasadniony wzrost, który w dodatku nastąpił po dwóch latach intensywnego zatrudniania pracowników w administracji publicznej. Od grudnia 2007 do grudnia 2009 r., urzędnicza armia wzrosła z 382 do 428 tys. osób, z czego 16 tys. stanowili urzędnicy państwowi – mówi Dominika Staniewicz, ekspert BCC ds. rynku pracy.

Opierając się tylko na tych trzech kwartałach i przyjmując jako przeciętne wynagrodzenie brutto w 2010 r. kwotę 3400 zł, oznacza to, że miesięcznie wydajemy ok. 136 mln zł więcej  (40.000 etatów x 3400 zł). W skali roku daje to ponad 1,6 mld zł dodatkowych wydatków. A do tego dochodzą przecież jeszcze trzynaste pensje, premie, nagrody, możliwość odliczania części wydatków ponoszonych przez pracowników budżetówki na rozrywkę i kulturę.

Brak kontroli państwa nad liczbą pracowników – jako jeden z najważniejszych elementów zarządzania wydatkami – źle wróży polskiej gospodarce oraz finansom publicznym. Zamiast sensownej racjonalizacji wydatków, rząd wybiera jednak uderzające bezpośrednio w podatników i przyszłych emerytów, metody ograniczania deficytu budżetowego, takie jak: zmniejszenie składki przekazywanej do OFE i podwyższenie składki do ZUS, redukcje wydatków (cięcia ulg podatkowych, obniżenie świadczeń specjalnych np. zasiłku wypłacanego na pogrzeby) oraz podwyżkę podatku VAT do 23%.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy:

  • więcej osób zatrudnionych w administracji publicznej to przede wszystkim wyższe podatki, bo coraz więcej pieniędzy podatników (przede wszystkim przedsiębiorców) finansuje armię urzędników,
  • więcej okienek do odwiedzenia przez przedsiębiorców,
  • wydłużony czas realizacji spraw, które przechodzą przez więcej rąk i opinii,
  • mniejsza sprawność przy udzielaniu informacji petentom ze względu na wąską specjalizację.

Propozycje BCC: wprowadźmy standardy biznesowe!

Aby uzyskać oszczędności, nie obniżając jednocześnie efektywności administracji publicznej, należy wprowadzić biznesowy model zarządzania kadrami, traktując ją jak najważniejsze przedsiębiorstwo w kraju.

Samo zidentyfikowanie grup urzędników, którzy są niezbędni, nie jest trudne. Przede wszystkim należy zacząć od ustalenia, jaki zakres odpowiedzialności obejmują poszczególne stanowiska i w jakim stopniu pokrywa się on z kompetencjami innych urzędników.

Zmiany w zatrudnieniu urzędników powinny iść jednak nie tylko w kierunku szukania oszczędności, ale też właściwej identyfikacji wyzwań, które stoją przed administracją. W niektórych obszarach należy wręcz zwiększyć pensje i zatrudnić dodatkowych pracowników, np. przy zarządzaniu konkursami na dotacje unijne oraz do zadań związanych z prezydencją Polski w Unii Europejskiej. Dlatego, zdaniem BCC, zamiast ciąć na ślepo etaty, należy ograniczyć lub zamrozić fundusz płac w administracji publicznej.

Rząd powinien poważnie zastanowić się nad outsourcingiem usług w działach pozamerytorycznych, takich jak kadry czy księgowość. Pochłaniają one 20-30% zatrudnionych w danym urzędzie. Funkcje te można powierzyć firmom zewnętrznym albo zintegrować je w większe jednostki, np. prowadząc wspólną księgowość w gminie zarówno dla samego urzędu, jak też dla działających w niej szkół czy ośrodków pomocy społecznej.

Takie rozwiązania przyniosłyby duże oszczędności bez niepotrzebnych perturbacji w pracy urzędów. Pojawiłyby się również dodatkowe oszczędności, bo niepotrzebne byłoby już utrzymywanie niezbędnej dotychczas infrastruktury: lokali, sprzętu, łączy telefonicznych itp.

[Źródło: BCC]






czarty