Kontrola zarządcza w jednostkach budżetowych -
z praktycznym komentarzem

Polecamy Państwu e-książkę, która powstała z myślą o osobach odpowiedzialnych za wdrażanie i przeprowadzanie kontroli zarządczej w jednostkach sektora finansów publicznych.

Czytelnik znajdzie w niej omówienie obowiązujących przepisów, standardów i celów kontroli zarządczej, a także 5 wzorów z załącznikami, możliwych do zastosowania w każdej jednostce budżetowej, w tym m.in. regulaminy kontroli zarządczej, ankiety samooceny, rejestry celów i ryzyk, kodeks etyki.


Pomysł na OFE: gotówka + fundusz dla funduszy


Data publikacji: 07.12.2010
AUTOR: ERGO / Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Drukuj artykuł

Otwarte Fundusze Emerytalne powinny dostawać jak największą część składki w gotówce. Gdyby jednak cześć wpłat miały stanowić obligacje emerytalne, to warto rozważyć zastąpienie ich akcjami specjalnego funduszu majątkowego gwarantowanego przez skarb państwa.

- Trafiłyby do niego udziały państwa nawet we wszystkich spółkach publicznych (np. PZU, KGHM, PGNiG, PKO BP, PKN Orlen) - mówi dr Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego PKPP Lewiatan.

Z czasem znalazłyby się w nim również udziały tych spółek niepublicznych, które nie wymagają głębokiej restrukturyzacji, a ich finanse umożliwiają jednoznaczną wycenę. To państwo ma decydować o aktywach funduszu wyznaczając zasady zarządzania nimi, w tym także tym, co nazywa się corporate governance.

Takie rozwiązanie pozwoli bezboleśnie obniżyć zapotrzebowanie pożyczkowe Polski o kilkanaście miliardów złotych rocznie oraz zmniejszyć wielkość bieżącego deficytu budżetowego i tempo przyrostu długu publicznego.
Państwo, jak do tej pory, transferowałoby poprzez ZUS do OFE należne kwoty w gotówce, a częściowo w akcjach specjalnego funduszu, które mają rynkową wycenę. Taki transfer akcji bez żadnych sztuczek nie powiększałby księgowo długu. Dla OFE pozycja w akcjach funduszu byłaby jak każda inna pozycja. Zapewniała wszelkie prawa korporacyjne, w tym do  dywidendy oraz ekspozycję na ryzyko rynku akcji. Wyjątek od reguły: płynność akcji funduszu byłaby ograniczona -  mogłyby być  posiadane i handlowane tylko przez OFE i skarb państwa oraz instytucje III filaru - PPE i indywidualnych oszczędzających w IKE.

Fundusz byłby więc naszym skarbem narodowym, którego będziemy dziedzicznymi właścicielami, poprzez OFE i inne instrumenty długoterminowego oszczędzania.

Jeśli wartość akcji spółek w posiadaniu państwa wynosi ponad 80 mld zł, czyli więcej niż obecnie mają OFE (ok. 60 mld zł), to wystarczy to na 5-7 lat transferu do OFE, przy założeniu proporcji akcji i gotówki np. 2:1. Te kwoty można w przyszłości powiększyć, a czas transferu wydłużyć, włączając do funduszu  inne kategorie aktywów np. nieruchomości skarbu państwa lub np. mityczne obecnie wpływy z gazu łupkowego. Transfer akcji funduszu nie może też być za szybki, by nie zdominowały one portfeli OFE.

Abstrahując od zmian wartości pieniądza i akcji w czasie, co najmniej pięcioletni transfer oznacza mniej więcej redukcję zapotrzebowania pożyczkowego o kilkanaście miliardów złotych rocznie i obniżenie łącznego przyrostu długu w tym czasie o około 6% PKB.

- Po powstaniu funduszu to nie wpływy z prywatyzacji, coraz zresztą mniejsze, będą redukowały zapotrzebowanie pożyczkowe państwa, lecz  - stopniowo - cała wartość aktywów należących obecnie do państwa. Zyskujemy czas na przeprowadzenie rzeczywistej konsolidacji fiskalnej (tylko módlmy się o wolę polityczną) oraz racjonalizacji zasad i kosztów zarządzania OFE. Zagranica uspokoi się i przyklaśnie, bo nie burzymy czegoś, z czego jesteśmy słusznie dumni. Istnienie funduszu będzie dodatkowym powodem, aby wszyscy Polacy w nim partycypowali poprzez płacenie podatków i składek emerytalnych na tych samych zasadach – dodaje Jacek Adamski.

[Źródło: PKPP Lewiatan]






czarty